wtorek, 13 sierpnia 2013

Prolog

Hej:) Nazywam się Wiktoria Wolska,mam 17 lat. Mieszkam z Bratem Marcinem Wolskim(Bramkarz Reprezentacjii Polski w Piłce Nożnej Plażowej) w Warszawie. Nasi rodzice zgineli w Wypadku Samochodowym 4 Lata temu. Bardzo mi ich brakuje ale na szczęscie wspierają mnie Marcin i Nina,Moja Najlepsza przyjaciółka(16 lat) .

- Wikiii !!! - zawołał z Dołu Mój Brat

- Tak Marcin? - Wyszłam z Mojego Pokoju i Poszłam do Kuchnii. Marcin Siedział przy stole z Wojtkiem - inny reprezentantem Polski

- Siemaaa Wojtuś - Uśmiechnęłam się

- Oo Heej Wiki ;d - odpowiedział Blondyn

- Słuchaj Wiktoria, Jedziemy pojutrze na 2 Miesiące Do Hiszpanii. Mamy tak Jakiś dwu-tygodniowy Obóz Przygotowawczy a pózniej Jakieś Zawody o Puchar Najlepszej Reprezentacjii Przed Sezonem. Trener zgodził się aby wziąsc jeszcze 2 osoby. Więc pojedziesz z Niną. Jedziemy w Piątek(dzisiaj jest Środa - 22:00 ) o 7 rano. Więc jutro się spakuj i jeszcze dzisiaj uprzedź Przyjaciółkę. Przejazd i Powrót mamy za darmo bo lecimy Reprezentacyjnym Samolotem. Tylko weź sobie jakąś Kasę zeby mieć Sobie co Kupić, ja oczywiście dam ci Pięniądze.

- Aaa Naprawdee? a gdzie dokładnie jedziemy? - uściskałam Brata

- do Barcelony... - Posmutniałam bo moje marzenie to Madrid

- ZAAARTOWAAAŁEEEM !!!! jedziemy Do Madrytu !!!! - Wykrzyczał Marcin

- Aaaaa Dzięki Brat:) - Uściskałam Najpierw Bruneta, a pózniej Jego Kumpla. Oczywiście nie obyło się bez Dokuczania ze strony Wojtka. Póżniej Poszłam do Swojego do Pokoju i zadzwoniłam na Skypie do Skalskiej(Nazwisko Niny)

- Siemaaa Ninuś. Co robisz przez Najbliższe 2 Miesiące? - spytałam

- Nudze się... Mieliśmy jechać do Ustki ale Tata nie dostał Urlopu i szukają teraz Jakiegoś Obozu dla mnie.

-Ahaaa... to Zawołaj ich szybko tutaj ! - Wrzasnełam

- okeeej - zaśmiała się

Po chwili Przyszli z Niną

- Dzień Dobry. Znaleźliście Państwo już Jakiś Obóz dla Niny? - Zapytałam

- Cześć Wiki. Jeszcze Nie, a co? - odrzekł p. Michał (tata Niny)

- No to Nie szukajcie Państwo juz:) Nasza reprezentacja w Piłce Nożnej Plażowej jedzie na jakiś obóz przygotowawczy a pózniej Na obóz do Madrytu. Zajmie to 2 miesiące. Marcin Mówi że Możemy jechać z Nimi. Lecimy samolotem Reprezentacyjnym więc nie płacimy. Tylko Niech Nina wezmie sobie Dużo kasy bo na 2 miesiące. Oczywiście jeśli jej zabraknie czy coś Marcin jej pożyczy. Wyjeżdzamy Pojutrze o 7 rano. Będziemy pod Domem u Państwa jakoś o 6:15/20 i zabierzemy Nine. Okej?

- Dobrze;)) A jak z Mieszkaniem? - wtrąciła się Mama Przyjaciółki

- Marcin Nam opłaci Hotel.Jeśli się Uda to będziemy Mieszkać w Tym Samym Hotelu co oni .

- Dobrze. To Nina ma wziąsc takie Najpotrzebniejsze rzeczy? - rzekł Tata

- tak. Kosmetyki,Ciuchy,Jakąs Książke,Może Wziąsc Laptopa/Tableta i inne Gadżety. Ja muszę Już Kończyć. Nina,może Jutro pójdziemy Na jakieś Zakupy? Kupimy Stroje Kąpielowe i inne rzeczy? - spytałam

- Okej. Przyjde do ciebie o 14:00 trzymaj się Papa

- Pa i do Widzenia

Była 23 więc Wziełam Piżame i Udałam się do łazienki. Po jakiś 15 minutach zeszłam na kolacje. Marcin Zrobił Naleśniki,zjadlam z 4 i Poszłam Do Swojego Pokoju. Posiedziałam jeszcze Na facebooku i na GG. Około 2 w nocy Poszłam spać
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Łapcie Prolog :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz